To nie było tak.
Nie siedziałam z nogami do góry, toną poduszek za plecami, popijając ziołowe herbatki z górnej półki.
Gdyby tak było, na małą ilość postów, a mówiąc konkretnie ich brak, nikt nie mógłby słowa pisnąć, bo klikałabym dniami i nocami, aż by się kurzyło i dymiło.
Tymczasem tyle zdarzyło się w ciągu ostatnich dwóch miesięcy, że chyba ktoś powinien lepiej zarządzać i dysponować tym co przydarza się jednostce w określonym przedziale czasu.
Bo czasem ciężko to wszystko ogarnąć.
Koniec końców, po ciężkich przeprawach, próbach czasu i cierpliwości, wzlotach i upadkach, straconych i na nowo odzyskanych nadziejach, uszczerbkach na zdrowiu i psychice, brutalnym wypłukiwaniu portfela, stawianiu czoła nowym wyzwaniom - mogę oficjalnie powiedzieć, że DAŁAM RADĘ.
A efektem tego jest, że pisząc tę notkę leżę w moim pięknym, nowym pokoju księżniczki, nade mną wisi baldachim, w tle słychać White Lies, jest sobotnie, wolne popołudnie i chyba zaczynam czuć motylki w brzuchu.
Jednym słowem: I'm having the time of my life.
sobota, 29 sierpnia 2009
Show me your genitals!
Feminizm feminizmem, ale to jest zajebiste:
Jon Lajoie - Show Me Your Genitals
Women are stupid and I don’t respect them,
That’s right, I just have sex with them.
Show me your genitals, your genitals…
What!
Show me your genitals…
Genitalia!
Show me your genitals, your genitals…
What!
Show me your genitals…
Genitalia!
You’re talkin’ to me about stuff…why?
I’d rather see your titties.
Now you’re talking about other stuff…why?
I’d much rather see your titties.
I can’t have sex with your personality,
and I can’t put my penis in your college degree,
and I can’t shove my fist in your childhood dreams,
so why you sharing all this information with me?
It’s not sexist ’cause I’m saying it in a song,
That’s right bitch, now take off your thong…
And show me your genitals, your genitals…
What!
Show me your genitals…
Your genitalia!
Show me your genitals, your genitals…
What!
Show me your genitals…
Your genitalia!
Knock knock, who’s there? It’s me…
Wondering why you’re not naked.
Know knock, who’s there? Me again…
Still wondering why you’re not naked.
I wanna see your bum, I don’t care what you say,
No I don’t have feelings cause feelings are gay.
Something something in the month of May,
Bitches love my penis cause it’s really big.
Girls’ brains are much stupider than men’s are,
so they should always listen to us cause we’re smart.
Women are only good for three things,
cooking, cleaning…and vaginas.
Show me your genitals, your genitals…
What!
Show me your genitals…
Your genitalia!
Show me your genitals, your genitals…
What!
Show me your genitals…
Your genitalia!
I can give good sex to you…
cause I’m really good at sex.
I can give good sex to you…
cause I’m really good at sex.
Ahh yeah, that’s right, shake your…bums.
I’m out of here…I gotta go have sex…
with a lot of girls.
Słowa to jednak za mało, teledysk jest tu punktem obowiązkowym:
http://www.youtube.com/watch?v=qqXi8WmQ_WM
Jon Lajoie - Show Me Your Genitals
Women are stupid and I don’t respect them,
That’s right, I just have sex with them.
Show me your genitals, your genitals…
What!
Show me your genitals…
Genitalia!
Show me your genitals, your genitals…
What!
Show me your genitals…
Genitalia!
You’re talkin’ to me about stuff…why?
I’d rather see your titties.
Now you’re talking about other stuff…why?
I’d much rather see your titties.
I can’t have sex with your personality,
and I can’t put my penis in your college degree,
and I can’t shove my fist in your childhood dreams,
so why you sharing all this information with me?
It’s not sexist ’cause I’m saying it in a song,
That’s right bitch, now take off your thong…
And show me your genitals, your genitals…
What!
Show me your genitals…
Your genitalia!
Show me your genitals, your genitals…
What!
Show me your genitals…
Your genitalia!
Knock knock, who’s there? It’s me…
Wondering why you’re not naked.
Know knock, who’s there? Me again…
Still wondering why you’re not naked.
I wanna see your bum, I don’t care what you say,
No I don’t have feelings cause feelings are gay.
Something something in the month of May,
Bitches love my penis cause it’s really big.
Girls’ brains are much stupider than men’s are,
so they should always listen to us cause we’re smart.
Women are only good for three things,
cooking, cleaning…and vaginas.
Show me your genitals, your genitals…
What!
Show me your genitals…
Your genitalia!
Show me your genitals, your genitals…
What!
Show me your genitals…
Your genitalia!
I can give good sex to you…
cause I’m really good at sex.
I can give good sex to you…
cause I’m really good at sex.
Ahh yeah, that’s right, shake your…bums.
I’m out of here…I gotta go have sex…
with a lot of girls.
Słowa to jednak za mało, teledysk jest tu punktem obowiązkowym:
http://www.youtube.com/watch?v=qqXi8WmQ_WM
poniedziałek, 27 lipca 2009
zobacz i idź dalej
Po tym weekendzie do mojej listy haseł przewodnich dodaję:
1) czego nie pamiętasz tego nie było
2) nic dobrego nie dzieję się po 2 w nocy
Amen.
1) czego nie pamiętasz tego nie było
2) nic dobrego nie dzieję się po 2 w nocy
Amen.
sobota, 25 lipca 2009
22 a 30
Lily Allen śpiewa:
When she was 22 the future looked bright
But she's nearly 30 now and she's out every night
I see that look in her face, she's got that look in her eye
She's thinking how did I get here and wondering why
It's sad but it's true how society says her life is already over
There's nothing to do and there's nothing to say
'Til the man of her dreams comes along
Picks her up and puts her over his shoulder
It seems so unlikely in this day and age
She's got an alright job but it's not a career
Whenever she thinks about it, it brings her to tears
'Cause all she wants is a boyfriend, she gets one night stands
She's thinking how did I get here, I'm doing all that I can
It's sad but it's true how society says her life is already over
There's nothing to do and there's nothing to say
'Til the man of her dreams comes along
Picks her up and puts her over his shoulder
It seems so unlikely in this day and age
It's sad but it's true how society says her life is already over
There's nothing to do and there's nothing to say
'Til the man of her dreams comes along
Picks her up and puts her over his shoulder
It seems so unlikely in this day and age
A ja modlę się do Boga, żeby to nie było kiedyś o mnie i jednocześnie, bez chwili zastanowienia, decyduję się dziś pójść na imprezę, póki mam jeszcze te błogosławione 23 lata i ludzie nie krzyczą za plecami: O, STARA PANNA!
When she was 22 the future looked bright
But she's nearly 30 now and she's out every night
I see that look in her face, she's got that look in her eye
She's thinking how did I get here and wondering why
It's sad but it's true how society says her life is already over
There's nothing to do and there's nothing to say
'Til the man of her dreams comes along
Picks her up and puts her over his shoulder
It seems so unlikely in this day and age
She's got an alright job but it's not a career
Whenever she thinks about it, it brings her to tears
'Cause all she wants is a boyfriend, she gets one night stands
She's thinking how did I get here, I'm doing all that I can
It's sad but it's true how society says her life is already over
There's nothing to do and there's nothing to say
'Til the man of her dreams comes along
Picks her up and puts her over his shoulder
It seems so unlikely in this day and age
It's sad but it's true how society says her life is already over
There's nothing to do and there's nothing to say
'Til the man of her dreams comes along
Picks her up and puts her over his shoulder
It seems so unlikely in this day and age
A ja modlę się do Boga, żeby to nie było kiedyś o mnie i jednocześnie, bez chwili zastanowienia, decyduję się dziś pójść na imprezę, póki mam jeszcze te błogosławione 23 lata i ludzie nie krzyczą za plecami: O, STARA PANNA!
niedziela, 19 lipca 2009
Faith No More
Czasami odkryje się taką piosenkę, która poruszy Cię dogłębnie. Gdy ją słuchasz czujesz ciarki przechodzące przez całe ciało, a serce jakby bije mocniej. Ostatnio taką piosenką stało się Evidence Faith No More.
Dzięki niej czuję siłę na jutro. Siłę by iść do przodu i dać radę. No bo dam, no nie?
Dzięki niej czuję siłę na jutro. Siłę by iść do przodu i dać radę. No bo dam, no nie?
środa, 15 lipca 2009
Witaj w dorosłym świecie
Od zawsze chciałam zmian. Wizja, że będzie dużo się działo przyprawiała mnie o szybsze bicie serca.
Nie znaczy to wcale, że stres, który zawsze idzie w parze z nowymi doświadczeniami, nie zżerał mnie od środka. Nigdy nie należałam do tych przebojowych osób co to z głową do góry idą pewnie przez życie. Wręcz przeciwnie.
Przed każdą nową pracą, szkołą, wyjazdem ściskało mnie w żołądku i jedyne o czym marzyłam to zostać w łóżku, z dala od świata i ludzi głęboko schowana pod pościelą , do końca życia. Jednak zawsze był ktoś kto kazał iść do przodu zamiast mazać się w nieskończoność . No i tak to. Przeżyłam, dałam radę i jestem.
Za kilka dni znów przyjdzie mi zaczynać wszystko od początku.
Po ciężkich trudach, kładę nacisk na CIĘŻKICH, w postaci testu z rachunkowości, makro ekonomii i rozmowie kwalifikacyjnej, gdzie z uśmiechem na ustach opowiadałam po szwedzku o różnicach między obligacjami i akcjami, dostałam pracę.
Pracę, która tak samo mnie przeraża, jak ekscytuje.
Od poniedziałku Excel, ma stać się moim najlepszym przyjacielem, na skandynawskiej giełdzie mam czuć się jak w domu i mam nauczyć się chodzić na obcasach, bo moi drodzy, żarty się skończyły, stałam się dorosła.
Mam pełnoetatową pracę, studia weekendowe, jako porządny obywatel płacę czynsz i podatki i chyba fundusz emerytalny mi niedługo wcisną.
I jak tu nie czuć się staro, pytam się. W wieku 23 lat stałam się dorosła. A ta dorosłość przeraża jeszcze bardziej niż pierwszy dzień w pracy. Może dożywotnie pierzyny wcale nie są tak beznadziejną opcją?
Nie znaczy to wcale, że stres, który zawsze idzie w parze z nowymi doświadczeniami, nie zżerał mnie od środka. Nigdy nie należałam do tych przebojowych osób co to z głową do góry idą pewnie przez życie. Wręcz przeciwnie.
Przed każdą nową pracą, szkołą, wyjazdem ściskało mnie w żołądku i jedyne o czym marzyłam to zostać w łóżku, z dala od świata i ludzi głęboko schowana pod pościelą , do końca życia. Jednak zawsze był ktoś kto kazał iść do przodu zamiast mazać się w nieskończoność . No i tak to. Przeżyłam, dałam radę i jestem.
Za kilka dni znów przyjdzie mi zaczynać wszystko od początku.
Po ciężkich trudach, kładę nacisk na CIĘŻKICH, w postaci testu z rachunkowości, makro ekonomii i rozmowie kwalifikacyjnej, gdzie z uśmiechem na ustach opowiadałam po szwedzku o różnicach między obligacjami i akcjami, dostałam pracę.
Pracę, która tak samo mnie przeraża, jak ekscytuje.
Od poniedziałku Excel, ma stać się moim najlepszym przyjacielem, na skandynawskiej giełdzie mam czuć się jak w domu i mam nauczyć się chodzić na obcasach, bo moi drodzy, żarty się skończyły, stałam się dorosła.
Mam pełnoetatową pracę, studia weekendowe, jako porządny obywatel płacę czynsz i podatki i chyba fundusz emerytalny mi niedługo wcisną.
I jak tu nie czuć się staro, pytam się. W wieku 23 lat stałam się dorosła. A ta dorosłość przeraża jeszcze bardziej niż pierwszy dzień w pracy. Może dożywotnie pierzyny wcale nie są tak beznadziejną opcją?
poniedziałek, 29 czerwca 2009
Natalia się cieszy!
Natalia naprawdę się cieszy, ponieważ:
a) poszła do warzywniaka i kupiła sobie wszystkie najpyszniejsze rzeczy: truskawki, czereśnie, arbuza, fasolkę i bób i nie wydała miliona pieniędzy...
b) ma stały dostęp do Internetu. Może ściągnąć zaległe odcinki Grey's Anatomy, może ściągnąć Lily Allen by móc dobrze przygotować się do Open'era, może czytać Pudelka bez ograniczeń i znów być na bieżąco jeżeli chodzi o życie polskich gwiazd:)!
c) może jechać autobusem i przypadkiem spotkać Piotrka i Marcina zamiast Allaha i Mohameda
d) dzięki monopolowemu 24 h pod jej blokiem może wypić alkohol o każdej porze dnia i nocy. Prawdziwego alkoholu. Nie 2 procentowego piwa.
e) jej przyjaciele przyjeżdżają na Open'era i na ulicy św. Wojciecha odbywać się będzie studencka melina.
f) tylko na polskim chrzcie mogla wystroić się w fajną kieckę by potem przebrać się w kąpielówki chłopaka siostry, grać we frisbee i zabijać się na quadzie...
Oficjalnie i z radością w sercu mówię: TO SĄ MOJE WAKACJE!!!
a) poszła do warzywniaka i kupiła sobie wszystkie najpyszniejsze rzeczy: truskawki, czereśnie, arbuza, fasolkę i bób i nie wydała miliona pieniędzy...
b) ma stały dostęp do Internetu. Może ściągnąć zaległe odcinki Grey's Anatomy, może ściągnąć Lily Allen by móc dobrze przygotować się do Open'era, może czytać Pudelka bez ograniczeń i znów być na bieżąco jeżeli chodzi o życie polskich gwiazd:)!
c) może jechać autobusem i przypadkiem spotkać Piotrka i Marcina zamiast Allaha i Mohameda
d) dzięki monopolowemu 24 h pod jej blokiem może wypić alkohol o każdej porze dnia i nocy. Prawdziwego alkoholu. Nie 2 procentowego piwa.
e) jej przyjaciele przyjeżdżają na Open'era i na ulicy św. Wojciecha odbywać się będzie studencka melina.
f) tylko na polskim chrzcie mogla wystroić się w fajną kieckę by potem przebrać się w kąpielówki chłopaka siostry, grać we frisbee i zabijać się na quadzie...
Oficjalnie i z radością w sercu mówię: TO SĄ MOJE WAKACJE!!!
Subskrybuj:
Posty (Atom)